Promocje
Czapka zimowa - JASNONIEBIESKA
Czapka zimowa - JASNONIEBIESKA
45,00 zł 39,00 zł
szt.
Koszulka męska - Dzik - JASNOBORDOWA
Koszulka męska - Dzik - JASNOBORDOWA
105,00 zł 85,00 zł
Koszulka męska - Dzik - BORDOWA
Koszulka męska - Dzik - BORDOWA
105,00 zł 85,00 zł
Koszulka męska - Góry - JASNOSZARA
Koszulka męska - Góry - JASNOSZARA
105,00 zł 79,00 zł
Kubek emaliowany - Jeż
Kubek emaliowany - Jeż
40,00 zł 35,00 zł
szt.
Drewniana bransoletka pleciona - Góry - CZERWONA
Drewniana bransoletka pleciona - Góry - CZERWONA
59,00 zł 49,00 zł
szt.
Kubek  - Dzik
Kubek - Dzik
36,00 zł 29,00 zł
szt.
Emaliowany Kubek Grzybiarza - SZAROZIELONY
Emaliowany Kubek Grzybiarza - SZAROZIELONY
40,00 zł 37,00 zł
szt.
Kubek metalowy - Stay Wild
Kubek metalowy - Stay Wild
49,00 zł 45,00 zł
szt.
Brelok drewniany - Góry wzywają, więc muszę iść
Brelok drewniany - Góry wzywają, więc muszę iść
26,00 zł 19,99 zł
szt.
Slow trekking na końcu Polski - Beskid Żywiecki z 3-latkiem 0
Slow trekking na końcu Polski - Beskid Żywiecki

Beskid Żywiecki jest często kojarzony głównie z Jeziorem Żywieckim, miastem Żywiec, czy górą Żar. Tymczasem to o wiele bardziej rozległa kraina z dala od tranzytu ciężarówek, zanieczyszczeń powietrza i zaśmieconego jeziora. Wystarczy przejechać kilkadziesiąt kilometrów dalej, by odnaleźć urocze zakątki, gdzie życie płynie swoim własnym rytmem, a ruch turystyczny nawet w środku sezonu jest stosunkowo niewielki. To idealne miejsce na aktywny wypoczynek z dziećmi, jeśli chcemy je zarazić miłością do gór.

Jakiś czas temu długo zastanawialiśmy się, gdzie wybrać się w góry do Polski, z 3-latkiem i solidnej, czworonożnej obstawie. Wbrew pozorom wybór nie był taki oczywisty. Nasz mały turysta Witek, jest coraz bardziej samodzielny i lwią część szlaku zamierza pokonywać o własnych siłach, a noszenie dodatkowego, 16-kilogramowego "bagażu" w nosidle staje się już dla nas nie lada wyzwaniem. Trasy dla malucha muszą być więc pozbawione trudności technicznych, a zarazem o umiarkowanej długości, bo kto był w górach z dzieckiem, wie, że maszerują one swoim tempem. Zdecydowaliśmy się na Beskid Żywiecki, po tym, jak z oczywistych powodów odpadły Bieszczady, Gorce czy Pieniny (zakaz wprowadzania psów). Przed wyjściem w góry lubimy poczytać o miejscach, w które się wybieramy, poznać ich historię, ciekawostki i anegdoty z nimi związane. Lubimy zatrzymać się na szlaku, zrobić zdjęcie, podelektować się malowniczym widokiem i nigdzie nie śpieszyć. Nie ważne, że szlak, który mieliśmy pokonać w 2:15, pokonujemy w 3:20. To jest właśnie "slow trekking", sposób chodzenia po górach, do którego coraz bardziej się przekonujemy. I idealnym miejscem na tego typu turystykę, jest właśnie Żywiecczyzna.

czytaj całość »
Gorące nowości - wakacje 2021 4
Gorące nowości 2021

Co nowego w Lisiej Norze? Fakt, dawno nas tu nie było, długo nie opublikowaliśmy żadnego wpisu, ale to nie znaczy, że nic się u nas nie działo. Wręcz przeciwnie! Można powiedzieć, że była to mała cisza przed burzą. Jeśli co jakiś czas zaglądacie do naszego sklepu, bez wątpienia zobaczyliście zupełnie nowe kategorie produktów i asortyment. Przez ostatnie miesiące intensywnie pracowaliśmy nad kolejnymi nowościami i ogromnie się cieszymy, że udało się je ukończyć jeszcze w trakcie obecnego wakacyjnego sezonu. Tak więc przejdźmy do rzeczy. Przed Wami kilka gorących pozycji, obok których nie możecie przejść obojętnie. Oglądajcie, komentujcie i dodawajcie do koszyka!

Koszulka damska - Góry wzywają, więc muszę iść - JASNOBORDOWA

Kultowe górskie hasło, piękna grafika i staranne wykonanie. Tatry Zachodnie przedstawione w zgrabnej, geometrycznej formie. Przyjemny dla oka, jasnobordowy kolor, pasujący do większość sportowych ale i miejskich stylizacji. Czy jest lepszy pomysł na prezent dla góroholiczki, niż dobrze skrojony t-shirt z nadrukiem? Modny, lekko dopasowany krój sprawi, że poczujesz się w nim naprawdę swobodnie, a rysunek z górami będzie przypominał o Twojej pasji. Nie raz już wspominaliśmy, że ubrania szyjemy tylko ze świetnej jakościowo bawełnianej dzianiny o wysokiej gramaturze. Tak więc nawet po kilkunastu praniach prezentują się praktycznie jak nowe. Sitodruku nie trzeba rekomendować. To najbardziej szlachetna metoda znakowania odzieży, tak więc nadruk jest niespieralny i praktycznie niezniszczalny. Koszulka damska "Góry wzywają, więc muszę iść" została oczywiście uszyta w Polsce. Gdy odebraliśmy ze szwalni pierwszą partię męskich i damskich koszulek z tym wzorem, sami się nie spodziewaliśmy, że wyjdą tak dobrze. Kolejna dostawa była więc kwestią czasu. Koszulka dostępna jest także w wersji dla mężczyzn. Mamy dobrą wiadomość, dla tych, którzy pytali o większą rozmiarówkę. Możecie teraz ją znaleźć, również w rozmiarze XXL.

czytaj całość »
Szczawnica, Bereśnik, Wysoki Wierch... Czy warto jechać w góry wczesną wiosną? 0
Szczawnica, Bereśnik, Wysoki Wierch... Czy warto jechać w góry wczesną wiosną?

Błoto, topniejący śnieg, ciapa i chlapa na szlakach. Wyjazd na kilka dni, a rzeczy do prania jak po dwutygodniowych wakacjach pod namiotem. Krótki dzień i nadal szybko zapadający zmierzch. Zachodzące słońce i momentalnie robiące się zimno. Z drugiej strony kojąca górska cisza, szum strumyka i ledwie pojedynczy turyści spotykani gdzieś tylko od czasu do czasu. No więc czy warto wybrać się w góry w marcu?

Kiedy wiosna coraz bliżej, a na dworze smog, wszechobecna szarość i kupy na chodnikach:), nie raz pragniemy „przyśpieszyć” nadejście wiosny, złapać trochę słońca i na chwilę wyjechać z miasta. Nasze organizmy przyzwyczajane każdego roku do kilkumiesięcznej zimo-jesieni w końcu zaczynają mówić dość! Podobnie rzecz ma się z naszymi psami, które znużone chodzeniem po tych samych trawnikach i spacerami dookoła bloku, podobnie jak ludzie, też mogą popaść w monotonię. Tak więc postanowione. Pakujemy manele. Przygotowania z reguły trwają kilka dni wcześniej i cała operacja związana z wyjazdem nierzadko trwa dłużej niż sama wycieczka. Spakować torbę z rzeczami dziecka, karmę, legowiska (lub koce) dla psów, ubrania, odzież termoaktywną, nosidło, buty, plecaki, bieliznę, aparat, obiektywy, jedzenie. Na chłodne wieczory przyda się też na pewno piersiówka z odpowiednią zawartością. W dzień niby będzie już ciepło, ale przecież w górach, jak zacznie wiać to bez porządnej czapki i rękawiczek się nie obejdzie. Tyle zachodu dla wyprawy raptem na dwa noclegi i powrót do domu. Czy na pewno nam się chce? A może lepiej poczekać do wakacji? Kochamy góry i zazwyczaj tak! Jak wkręci się „akcja wyjazd”, nie czekamy do lata, nie czekamy do wiosny, tylko ogarniamy nocleg, pakujemy klamoty i ruszamy.

czytaj całość »
Co pod choinkę z Lisiej Nory? 0
Co pod choinkę z Lisiej Nory?

Święta coraz bliżej, więc na pewno rozglądacie się już za prezentami dla swoich bliskich. Jeśli nie macie czasu albo ochoty, godzinami włóczyć się po zatłoczonych galeriach handlowych, poszukajcie interesujących upominków w Internecie. Szczególnie w obecnej sytuacji epidemicznej, zakupy on-line są najbezpieczniejsze, tym bardziej jeśli możecie skorzystać z dostawy do paczkomatów. Wiele sklepów internetowych ma w swojej ofercie produkty, które nie są dostępne w popularnych sieciówkach, a co za tym idzie są niezwykłe i wyjątkowe. Także w Lisiej Norze możecie znaleźć inspirujące prezenty na każdą kieszeń. 

Nie będziemy Was zanudzać w tym wpisie, opisami wszystkich naszych produktów, ale spróbujemy zasugerować kilka z nich. Naturalnie w zależności od tego, jakim dysponujecie budżetem i ile chcielibyście przeznaczyć na świąteczne prezenty w tym roku. Lisia Nora poleca się też oczywiście na Mikołaja, ale jak to często u nas bywa, z powodu nadmiaru pracy i obowiązków, nie zdążyliśmy opublikować artykułu kilka tygodni wcześniej.

czytaj całość »
10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, wychodząc w góry z psem 0
10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, wychodząc w góry z psem

Choć wakacje praktycznie za nami i wielu z Was letnie wojaże ma już za sobą, to nasz mini-poradnik może Wam się jeszcze na pewno przydać. Napisaliśmy go zarówno z myślą o tych, którzy planują pierwszy raz zabrać swojego psa w góry, jak i dla tych zaprawionych w bojach. Artykuł powstał spontanicznie, w oparciu o nasze osobiste doświadczenia, zabawne sytuacje i liczne obserwacje na szlakach. Nie ze wszystkimi punktami musicie się zgadzać, niektóre potraktujcie z dystansem i przymrużeniem oka, gdyż wynikają one tylko z naszej wiedzy praktycznej.

1. Najważniejsze bezpieczeństwo

Na pierwszy rzut oka wydaje się to dość "oklepane” stwierdzenie, ale jak się okazuje nie dla wszystkich jest w dalszym ciągu takie oczywiste. Za przykład może posłużyć ostatni, dość głośny medialnie przypadek słowackiego turysty, który zabrał psa na Orlą Perć w polskich Tatrach doprowadzając go do skraju wycieńczenia.  Nie ważne jak jesteśmy ambitni i jakiego nie mamy sprawnego psa, nasze wspólne bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie każdy z nas będzie się czuł pewnie w mocno eksponowanym terenie, a tym bardziej kiedy jest odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale również za swojego pupila. Wszelkie sztuczne ułatwienia, typu łańcuchy, stopnie, czy drabinki często są zbyt trudne do pokonania w towrzystwie czworonoga. Zapuszczając się w trudny teren, możemy mieć problem, żeby wrócić. Jeśli mamy małego Yorka, którego możemy wziąć na ręce, lub schować do plecaka (a są tacy, którzy tak robią), to pewne przeszkody uda nam się sforsować. Jeśli prowadzimy na smyczy 40-kilogramowego owczarka, może być to problematyczne.

czytaj całość »
Stol (Słowenia) 2236 m n.p.m. - Najwyższy szczyt Karawanków 2
Stol 2236 m.n.p.m. (Słowenia) - Najwyższy szczyt Karawanków

Wakacje chyba sprzyjają pisaniu. Na co dzień pochłonięci pracą i realizacją Waszych zamówień, najzwyczajniej w świecie brakuje nam czasu, by zająć się blogiem. Naszło nas jednak na małe wspominki, więc postaramy się nadrobić część zaległości. Tym razem podzielimy się z Wami naszym ubiegłorocznym (czerwiec 2019) wejściem na najwyższy szczyt Karawanków (część południowych Alp Wapiennych) – Stol (2236 m n.p.m.), położony na granicy Austrii i Słowenii.

Prawie każdy kto był w Słowenii, choćby przejazdem (np. podczas podróży do Chorwacji), kojarzy znajdujące się tuż przy granicy z Austrią - jezioro Bled. Położone w samym sercu Alp, uważane jest za prawdziwą turystyczną perełkę i wizytówkę tego kraju. Odwiedziliśmy je już kilkukrotnie, wygląda niezwykle malowniczo i jest prawdziwym rajem dla fotografów. To jednak… nie do końca nasz klimat. Otoczenie jest mocno skomercjalizowane. Fajnie tam pójść na spacer, wypić piwo, zrobić kilka fotek i chyba to wszystko. Naszą uwagę zwróciła natomiast charakterystyczna sylwetka Stola (niem. Hochstuhl), szczytu górującego nad jeziorem i widocznego praktycznie we wszystkich panoramach Bledu.

czytaj całość »
Z psami na Skrzyczne 1
Z psami na Skrzyczne

Beskid Śląski to jedno z pasm górskich, które odwiedzamy stosunkowo często, w głównej mierze ze względu na niewielką odległość od naszego rodzinnego Opola. Do Wisły, Szczyrku czy Ustronia możemy dojechać w nieco ponad 2 godziny co zdecydowanie sprzyja częstym weekendowym wypadom. Najwyższymi szczytami Beskidu Śląskiego są Skrzyczne (1257 m n.p.m.) i Barania Góra (1220 m n.p.m.), a czeskiej części Czantoria Wielka (995 m n.p.m.). Choć przeszliśmy już znaczną część miejscowych szlaków, to zawsze chętnie tu wracamy, być może dlatego, że góry te wydają nam się mniej tłoczne i zadeptane, niż np. Karkonosze.

Na Skrzyczne wyruszyliśmy z centrum Szczyrku w pogodny, piątkowy poranek. Ze względu na zapowiadane gwałtowane burze, postanowiliśmy wyruszyć dość wcześnie i o 7:30 już byliśmy na szlaku. Tym razem mieliśmy ten komfort, że dziecko mogło zostać z dziadkami w pokoju i poszlismy "na lekko" z samymi plecakami i oczywiście z naszymi wiernymi czworonożnymi kompanami: Hadesem i Yoko. Wybraliśmy zielony szlak, prowadzący przez Polanę Podskrzyczeńską, do znajdującego się na szczycie schroniska PTTK. Czas przejścia według znaków to 2h 30min. Szlak prowadził przez mostek na drugi brzeg rzeki Żylicy, a potem wyłożoną betonowymi płytami ulicą Leśną. Na początku podejście było dosyć strome i męczące, a po kilkunastu minutach ścieżka wkroczyła do lasu. Następnie, trawersując strome zbocze, odsłoniły nam się widoki na Szczyrk, Klimczok i pobliskie pasma. Pod koniec droga biegła wzdłuż trasy wyciągu narciarskiego i mijając górną stację kolejki oraz charakterystyczny 97-metrowy maszt RTV dotarliśmy do znajdującego się na szczycie schroniska. Cała trasa nie należy może do najpiękniejszych w polskich górach, gdyż w dużej mierze prowadzi przez las, ale mieliśmy to szczęście, że po drodze na szlaku spotkaliśmy zaledwie jedną (!) osobę. Mogliśmy więc w samotności delektować się górską ciszą i malowniczymi krajobrazami, które wyłaniały się wraz z nabieraniem wysokości.

czytaj całość »
Koszulki z Lisiej Nory - polska odzież dla aktywnych 6
Koszulki z Lisiej Nory - polska odzież dla aktywnych

O własnej marce odzieżowej marzyliśmy od zawsze. Jeszcze kilka lat temu, plany te wydawały się zupełnie odległe i nierealne. Tymczasem właśnie udało nam się zrobić pierwszy milowy krok w tym kierunku. Niespełna kilka tygodni temu wprowadziliśmy do sprzedaży nasz najnowszy produkt: koszulki bawełniane, wykonane w całości w Polsce.

W naszych zamierzeniach Lisia Nora od początku miała być sklepem z ubraniami. Świadczy o tym chociażby nazwa naszego fanpage'a: facebook.com/lisianorawear, która dla niektórych mogła być trochę myląca, szczególnie dla tych, którzy kojarzą nas głównie z upominkami i prezentami. Co się odwlecze to nie uciecze i w końcu dopięliśmy swego. Koszulki bawełniane z Lisiej Nory to produkty w 100% polskie, uszyte w jednej z rodzimych szwalni. Zrezygnowaliśmy z drogi, którą podąża wiele firm, sprzedających pod swoją marką koszulki z nadrukami, wykonanymi na powszechnie dostępnej odzieży reklamowej. Poszliśmy o krok dalej. Oddając w Wasze ręce ubrania, postanowiliśmy mieć kontrolę nad wszystkimi etapami produkcyjnymi: od projektów, wizualizacji i doboru dzianin, poprzez stworzenie krojów, aż po nadrukowanie wzorów.

 

czytaj całość »
Przedni Salatyn i Smutna Przełęcz - Słowackie Tatry Zachodnie 0
Przedni Salatyn i Smutna Przełęcz - Słowackie Tatry Zachodnie

Nieczęsto się zdarza, by było tak ciepło i słonecznie jak w ostatni weekend października. A szczególnie w Tatrach, gdzie o tej porze roku obfite opady śniegu to nic niezwykłego. Nie mogliśmy się oprzeć mając na uwadze, że wrzesień był w tym roku deszczowy i brzydki, a po niedzieli zapowiadano załamanie pogody. Szybka kombinacja, wolne w pracy i spontaniczny wyjazd na weekend. Cel - Słowackie Tatry Zachodnie.

Ogarnęliśmy nocleg w Habówce (dla właścicieli psów polecamy Prenájom Blatná), kilka minut jazdy samochodem od Zuberca i zaczęliśmy planować trasy na dwie całodziennie wycieczki. Przestudiowaliśmy dokładnie po raz kolejny najczęściej chyba czytaną ksiażkę w naszym domu: "Tatry Słowackie" Józefa Nyki i opracowaliśmy dwudniowy, nikczemny plan:). Będąc szczęśliwymi posiadaczami dwóch czworonogów i chcąc z nimi wędrować, polską stronę Tatr, niestety musimy omijać z wiadomych przyczyn. Swoją drogą fachowość, dokładność i rzetelność w książkach Pana Józefa, a do tego wręcz niemal poetyckie opisy tatrzańskich dróg robią wielke wrażenie i można czytać je godzinami. Planując wycieczki jak zawsze musieliśmy brać pod uwagę wiele czynników: ile mamy czasu i kiedy zrobi się ciemno, czy na szlakach nie występują trudności techniczne (żeby nie pozabijać się z psami i z dzieckiem:)), jaka będzie pogoda, czy będzie możliwość odpoczynku w schroniskach itd. Z naszego doświadczenia wiemy też, że czas przejścia z dzieckiem w nosidle zawsze jest dłuższy, niż czas przejścia standardowego turysty. W piątek (od razu po przyjeździe) postanowiliśmy wejść na grzebień Przedniego Salatyna (1798 m.n.p.m.), a następnego dnia na Smutną Przełęcz (1965 m.n.p.m.). W niedzielę (niestety) pakowanie manatków i powrót do rzeczywistości.

czytaj całość »
"Leśny Kalendarz" 2020. Dlaczego warto go mieć? 5
"Leśny Kalendarz" 2020. Dlaczego warto go mieć?

Histora „Leśnego Kalendarza” sięga końcówki 2018 roku. Już wtedy zaczął u nas kiełkować pomysł na stworzenie takiego projektu, lecz jak to bywa u szczytu świątecznego sezonu, zwyczjnie nie było już czasu na jego realizację. Szukając kalendarza na prezent, lecz także dla nas do domu, naprawdę trzeba było przeczesać najdalsze zakątki Internetu, by natknąć się na coś oryginalnego i wartościowego. Decyzja więc zapadła. Na przyszły rok stworzymy własny kalendarz, z którego będziemy dumni i którym będziecie mogli cieszyć się także Wy.

Czasami niezręcznie jest pisać o swoich produktach i je nad wyraz zachwalać, ale niekiedy warto zrobić wyjątek. Myślę, że „Leśny Kalendarz” jest projektem, któremu trzeba poświęcić nieco więcej uwagi. Na początku zacznę od nazwy. Skąd właściwie „Leśny Kalendarz”? Nie będzie tutaj drugiego dna i tajemniczej opowieści:). Jak niemal we wszystkich naszych przedsięwzięciach, wiele rzeczy dzieje się szybko i spontanicznie i nie inaczej było tym razem. Jako, że jesteśmy zdania, iż pierwsze wybory są z reguły najlepsze, tak samo stało się i tym razem. Nazwa robocza została na stałe. „Kalendarz zwierzęcy”? Kalendarz ekologiczny?” „Eko-kalendarz?” „Lisi kalendarz”? Nie…, niech będzie po prostu „LEŚNY”.

czytaj całość »
Góry, pies, dziecko i… pies. Czy to ma prawo się udać? 0
Góry, pies, dziecko i… pies. Czy to ma prawo się udać?

Dlaczego wolimy góry od morza? Za każdym razem jak zatęskniliśmy za spacerami po plaży o zachodzie słońca, za szumem fal i morską bryzą, rzeczywistość sprowadziła nas na ziemię. Nadmorskie piękno zostało zakłócone przez tłumy turystów i plażowiczów, okoliczne budy, fruwające śmieci i zatłoczone plaże. Za każdym kolejnym razem przekonywaliśmy się, że to nie dla nas. A przynajmniej nie w sezonie. I w ten sposób od pewnego czasu planując wakacje czy kilkudniowy urlop zafiksowani jesteśmy na jedno słowo: góry.

Na początku po górach chodziliśmy sami, z dodatkowymi czterema łapami nieco później. Pierwsze komentarze rodziny i znajomych po pojawieniu się czworonoga pod naszym dachem to oczywiście klasyka: „Po co wam pies? W góry to już nie pojedziecie. Nigdzie się nie ruszycie, będziecie uziemieni.” itd. itp. Jak zawsze byliśmy bardziej uparci i… nie żałujemy. Można powiedzieć, że level pierwszy zaliczyliśmy błyskawicznie. Jak się chce to nic trudnego, trzeba tylko odpowiednio się przygotować, ruszyć 4 litery z kanapy i w drogę. Okazało się, że Yoko lubi chodzić po górach, choć w sumie nie miała wyjścia (czytaj: nie było za bardzo z kim rudzielca zostawić, a właściwie to ta opcja nie była nigdy brana pod uwagę).

czytaj całość »
Kilka pomysłów na prezent dla psiarza 1
Kilka pomysłów na prezent dla psiarza

Przyszła jesień, uciążliwe upały minęły, a my z radością spacerujemy po parku z psem, łapiąc promienie i ciesząc się słoneczną pogodą. Nim jednak się obejrzymy, zacznie się świąteczne szaleństwo, czyli czas kupowania upominków i prezentów. Jedni lubią godzinami czas spędzać w galeriach handlowych, drudzy wolą przeszukiwać najdalsze zakątki Internetu. Na pewno często zastanawiacie się jaki byłby najlepszy prezent dla psiarza. W Lisiej Norze mamy dla Was całkiem sporo propozycji. Jak macie wśród przyjaciół, znajomych czy najbliższej rodziny, osobę zwariowaną na punkcie swojego pupila, każda drobnostka z nim związana  na pewno jej się spodoba. Upominek z psem na święta, urodziny czy inną okazję, zawsze będzie dobrym pomysłem. A może po prostu szukasz czegoś dla siebie?

Jeśli lubicie koszulki ze wszystkim co psiarskie na pewno coś z naszych rzeczy może Was zainteresować. Jak poszukujecie konkretnej rasy, zachęcamy do zapoznania się z naszymi kolekcjami Tropical i Flowers. Sukcesywnie zamierzamy dodawać kolejne psy, jeśli nie ma Waszego, to piszcie do nas - na pewno coś wymyślimy. Koszulki Flowers charakteryzują przede wszystkim intensywne, żywe kolory, które robią wrażenie. Jeśli chcesz do swojego codziennego ubioru dodać trochę kolorytu i odrobinę szaleństwa są to koszulki dla Ciebie. Kolekcja Tropcial jest za to bardziej wyrafinowana i stonowana - ma mniej modowego folkloru, ale za to szczyptę elegancji. Bardziej uniwersalne wzory możecie natomiast znaleźć w naszych kolekcjach Lisia Nora Classic.

czytaj całość »
Pierwszy raz w górach z psem 1
Pierwszy raz w górach z psem

Jesień to idealny czas na długie wędrówki po górach. Kiedy miną letnie upały a szlaki nie są już tak przepełnione, możemy w pełni delektować się dziką przyrodą. A czy można zabrać psa na górską wycieczkę? Oczywiście, że można. Większość psów uwielbia górskie wyprawy u boku swojego pana. Żeby jednak wycieczka była bezpieczna i była przyjemnością, a nie frustracją zarówno dla nas jak i naszego pupila, należy pamiętać o kilku ważnych zasadach. 

Wybierając się w polskie Beskidy, Tatry lub Karkonosze, czy to włoskie Alpy - właściwie są one takie same. Po pierwsze należy dobrze zaplanować wycieczkę. Planując wędrówki z psami należy przede wszystkim sprawdzić... czy na dany szlak w ogóle możemy wejść z psem. W wielu parkach narodowych w Polsce (np. Tatrzański, Bieszczadzki czy Babiogórski) jest całkowity zakaz wprowadzania psów (z wyjątkiem nielicznych szlaków), natomiast są też parki gdzie zakazy nie są tak rygorystyczne. Dostępne dla czworonogów są praktycznie całe Beskidy, Karkonosze, a także np. Tatry Słowackie czy coraz bardziej ostatnio u nas popularnie słoweńskie Alpy Julijskie.

czytaj całość »
Czerń i biel zawsze w modzie 0
Czerń i biel zawsze w modzie

Moda na żółte ściany - kolory słońca i pomarańczy szybko odeszła w zapomnienie. Słonecznikowy ogród znów zastąpiły klasyczne odcienie szarości i kontrastowe połączenia czerni i bieli. A czy nie mieliście tak, że planując remont czy długo oczekiwaną przeprowadzkę na swoje, nagle w głowie poczuliście pustkę, przytłoczeni ogromem potencjalnych rozwiązań? W jaki sposób urządzić salon? Jaki kolor ścian wybrać? Jak dopasować podłogi i meble?

Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Dzisiaj coraz więcej nowoczesnych mebli, poza prostymi formami i geometrycznymi kształtami ma także surową paletę barw. Szara kanapa, białe ściany, stonowane kolory - skromnie ale gustownie. A kiedy już się urządzicie, wciąż planujecie ulepszać waszą przestrzeń: dodać kolorowe akcenty, kwiaty, ramkę ze zdjęciem, a może... plakat? No właśnie! Strzał w dziesiątkę! Plakaty przeżywają obecnie swój renesans. Niedawno jeszcze niechciane i lekceważone, dzisiaj wracają w pełnym blasku, jak jeździec na białym koniu. No właśnie, na białym. Znów czerń i biel, regularne kształty, niezbyt udziwnione litery. A pośród tego otoczenia, Wasz pies na legowisku lub... w fotelu.

 

czytaj całość »
Lisia Nora Tropical - uroczy minimalizm 0
Lisia Nora Tropical - uroczy minimalizm

Lubimy posiadać gustowne przedmioty. Niekoniecznie te najdroższe, z najwyższej półki, dla posiadaczy grubych portfeli. Często bardziej liczy się "to coś" - niepowtarzalność i zjawiskowość. Jako właściciele psiaków na każdym kroku pragniemy zaakcentować ich obecność - są przecież pełnoprawnymi członkami naszej rodziny. Kubek, torba, koszulka, a może plakat...? Głośno i wyraźnie, a może dyskretnie pokazać światu kto w naszym sercu zajmuje eksponowane miejsce.

Lisia Nora Tropical to nasza kolekcja łącząca elegancję i minimalizm z hawajskim motywem palmowym. Lubimy przecież słońce i zastrzyk pozytywnej energii, ale lubimy też prostotę i nienachalność. Jeśli szukacie ciekawego pomysłu na prezent dla psiarza, a może po prostu drobnostki dla siebie, trafiliście w samo sedno. Ograniczona do minimum paleta kolorów, połączenie czerni i bieli to proste rozwiązania, które przypadną do gustu każdemu. Jeśli chcecie w intrygujący sposób pokazać się na niedzielnym spacerze w psim parku, polecamy torbę na "psie klamoty" lub po prostu fajny t-shirt, a jeżeli pragniecie udekorować swój salon wybierzecie stylowy plakat, kubek lub obraz na płótnie.

czytaj całość »
Newsletter
Odbierz 5% rabatu na pierwsze zakupy oraz bądź na bieżąco z nowościami i promocjami.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl