Promocje
Brelok drewniany - Ryś
Brelok drewniany - Ryś
26,00 zł 19,00 zł
szt.
Brelok drewniany - Góry wzywają, więc muszę iść
Brelok drewniany - Góry wzywają, więc muszę iść
26,00 zł 19,00 zł
szt.
Czapka zimowa - BORDOWA
Czapka zimowa - BORDOWA
45,00 zł 35,00 zł
szt.
Kubek - Rzućmy wszystko, jedźmy w góry
Kubek - Rzućmy wszystko, jedźmy w góry
36,00 zł 29,00 zł
szt.
Brelok drewniany - Orzeł
Brelok drewniany - Orzeł
26,00 zł 23,00 zł
szt.
Czapka zimowa - CIEMNOSZARA
Czapka zimowa - CIEMNOSZARA
45,00 zł 35,00 zł
szt.
Kubek  - I love you to the mountains and back
Kubek - I love you to the mountains and back
36,00 zł 29,00 zł
szt.
Czapka zimowa - JASNOSZARA
Czapka zimowa - JASNOSZARA
45,00 zł 35,00 zł
szt.
Koszulka damska - Wilk
Koszulka damska - Wilk
99,00 zł 69,00 zł
Koszulka męska - Niedźwiedź
Koszulka męska - Niedźwiedź
99,00 zł 85,00 zł
Koszulka damska - Dzik
Koszulka damska - Dzik
99,00 zł 85,00 zł
Brelok drewniany - Rzućmy wszystko, jedźmy w góry
Brelok drewniany - Rzućmy wszystko, jedźmy w góry
26,00 zł 19,00 zł
szt.
Szczawnica, Bereśnik, Wysoki Wierch... Czy warto jechać w góry wczesną wiosną? 0
Szczawnica, Bereśnik, Wysoki Wierch... Czy warto jechać w góry wczesną wiosną?

Błoto, topniejący śnieg, ciapa i chlapa na szlakach. Wyjazd na kilka dni, a rzeczy do prania jak po dwutygodniowych wakacjach pod namiotem. Krótki dzień i nadal szybko zapadający zmierzch. Zachodzące słońce i momentalnie robiące się zimno. Z drugiej strony kojąca górska cisza, szum strumyka i ledwie pojedynczy turyści spotykani gdzieś tylko od czasu do czasu. No więc czy warto wybrać się w góry w marcu?

Kiedy wiosna coraz bliżej, a na dworze smog, wszechobecna szarość i kupy na chodnikach:), nie raz pragniemy „przyśpieszyć” nadejście wiosny, złapać trochę słońca i na chwilę wyjechać z miasta. Nasze organizmy przyzwyczajane każdego roku do kilkumiesięcznej zimo-jesieni w końcu zaczynają mówić dość! Podobnie rzecz ma się z naszymi psami, które znużone chodzeniem po tych samych trawnikach i spacerami dookoła bloku, podobnie jak ludzie, też mogą popaść w monotonię. Tak więc postanowione. Pakujemy manele. Przygotowania z reguły trwają kilka dni wcześniej i cała operacja związana z wyjazdem nierzadko trwa dłużej niż sama wycieczka. Spakować torbę z rzeczami dziecka, karmę, legowiska (lub koce) dla psów, ubrania, odzież termoaktywną, nosidło, buty, plecaki, bieliznę, aparat, obiektywy, jedzenie. Na chłodne wieczory przyda się też na pewno piersiówka z odpowiednią zawartością. W dzień niby będzie już ciepło, ale przecież w górach, jak zacznie wiać to bez porządnej czapki i rękawiczek się nie obejdzie. Tyle zachodu dla wyprawy raptem na dwa noclegi i powrót do domu. Czy na pewno nam się chce? A może lepiej poczekać do wakacji? Kochamy góry i zazwyczaj tak! Jak wkręci się „akcja wyjazd”, nie czekamy do lata, nie czekamy do wiosny, tylko ogarniamy nocleg, pakujemy klamoty i ruszamy.

czytaj całość »
10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, wychodząc w góry z psem 0
10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, wychodząc w góry z psem

Choć wakacje praktycznie za nami i wielu z Was letnie wojaże ma już za sobą, to nasz mini-poradnik może Wam się jeszcze na pewno przydać. Napisaliśmy go zarówno z myślą o tych, którzy planują pierwszy raz zabrać swojego psa w góry, jak i dla tych zaprawionych w bojach. Artykuł powstał spontanicznie, w oparciu o nasze osobiste doświadczenia, zabawne sytuacje i liczne obserwacje na szlakach. Nie ze wszystkimi punktami musicie się zgadzać, niektóre potraktujcie z dystansem i przymrużeniem oka, gdyż wynikają one tylko z naszej wiedzy praktycznej.

1. Najważniejsze bezpieczeństwo

Na pierwszy rzut oka wydaje się to dość "oklepane” stwierdzenie, ale jak się okazuje nie dla wszystkich jest w dalszym ciągu takie oczywiste. Za przykład może posłużyć ostatni, dość głośny medialnie przypadek słowackiego turysty, który zabrał psa na Orlą Perć w polskich Tatrach doprowadzając go do skraju wycieńczenia.  Nie ważne jak jesteśmy ambitni i jakiego nie mamy sprawnego psa, nasze wspólne bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie każdy z nas będzie się czuł pewnie w mocno eksponowanym terenie, a tym bardziej kiedy jest odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale również za swojego pupila. Wszelkie sztuczne ułatwienia, typu łańcuchy, stopnie, czy drabinki często są zbyt trudne do pokonania w towrzystwie czworonoga. Zapuszczając się w trudny teren, możemy mieć problem, żeby wrócić. Jeśli mamy małego Yorka, którego możemy wziąć na ręce, lub schować do plecaka (a są tacy, którzy tak robią), to pewne przeszkody uda nam się sforsować. Jeśli prowadzimy na smyczy 40-kilogramowego owczarka, może być to problematyczne.

czytaj całość »
Stol (Słowenia) 2236 m n.p.m. - Najwyższy szczyt Karawanków 2
Stol 2236 m.n.p.m. (Słowenia) - Najwyższy szczyt Karawanków

Wakacje chyba sprzyjają pisaniu. Na co dzień pochłonięci pracą i realizacją Waszych zamówień, najzwyczajniej w świecie brakuje nam czasu, by zająć się blogiem. Naszło nas jednak na małe wspominki, więc postaramy się nadrobić część zaległości. Tym razem podzielimy się z Wami naszym ubiegłorocznym (czerwiec 2019) wejściem na najwyższy szczyt Karawanków (część południowych Alp Wapiennych) – Stol (2236 m n.p.m.), położony na granicy Austrii i Słowenii.

Prawie każdy kto był w Słowenii, choćby przejazdem (np. podczas podróży do Chorwacji), kojarzy znajdujące się tuż przy granicy z Austrią - jezioro Bled. Położone w samym sercu Alp, uważane jest za prawdziwą turystyczną perełkę i wizytówkę tego kraju. Odwiedziliśmy je już kilkukrotnie, wygląda niezwykle malowniczo i jest prawdziwym rajem dla fotografów. To jednak… nie do końca nasz klimat. Otoczenie jest mocno skomercjalizowane. Fajnie tam pójść na spacer, wypić piwo, zrobić kilka fotek i chyba to wszystko. Naszą uwagę zwróciła natomiast charakterystyczna sylwetka Stola (niem. Hochstuhl), szczytu górującego nad jeziorem i widocznego praktycznie we wszystkich panoramach Bledu.

czytaj całość »
Z psami na Skrzyczne 1
Z psami na Skrzyczne

Beskid Śląski to jedno z pasm górskich, które odwiedzamy stosunkowo często, w głównej mierze ze względu na niewielką odległość od naszego rodzinnego Opola. Do Wisły, Szczyrku czy Ustronia możemy dojechać w nieco ponad 2 godziny co zdecydowanie sprzyja częstym weekendowym wypadom. Najwyższymi szczytami Beskidu Śląskiego są Skrzyczne (1257 m n.p.m.) i Barania Góra (1220 m n.p.m.), a czeskiej części Czantoria Wielka (995 m n.p.m.). Choć przeszliśmy już znaczną część miejscowych szlaków, to zawsze chętnie tu wracamy, być może dlatego, że góry te wydają nam się mniej tłoczne i zadeptane, niż np. Karkonosze.

Na Skrzyczne wyruszyliśmy z centrum Szczyrku w pogodny, piątkowy poranek. Ze względu na zapowiadane gwałtowane burze, postanowiliśmy wyruszyć dość wcześnie i o 7:30 już byliśmy na szlaku. Tym razem mieliśmy ten komfort, że dziecko mogło zostać z dziadkami w pokoju i poszlismy "na lekko" z samymi plecakami i oczywiście z naszymi wiernymi czworonożnymi kompanami: Hadesem i Yoko. Wybraliśmy zielony szlak, prowadzący przez Polanę Podskrzyczeńską, do znajdującego się na szczycie schroniska PTTK. Czas przejścia według znaków to 2h 30min. Szlak prowadził przez mostek na drugi brzeg rzeki Żylicy, a potem wyłożoną betonowymi płytami ulicą Leśną. Na początku podejście było dosyć strome i męczące, a po kilkunastu minutach ścieżka wkroczyła do lasu. Następnie, trawersując strome zbocze, odsłoniły nam się widoki na Szczyrk, Klimczok i pobliskie pasma. Pod koniec droga biegła wzdłuż trasy wyciągu narciarskiego i mijając górną stację kolejki oraz charakterystyczny 97-metrowy maszt RTV dotarliśmy do znajdującego się na szczycie schroniska. Cała trasa nie należy może do najpiękniejszych w polskich górach, gdyż w dużej mierze prowadzi przez las, ale mieliśmy to szczęście, że po drodze na szlaku spotkaliśmy zaledwie jedną (!) osobę. Mogliśmy więc w samotności delektować się górską ciszą i malowniczymi krajobrazami, które wyłaniały się wraz z nabieraniem wysokości.

czytaj całość »
Pierwszy raz w górach z psem 1
Pierwszy raz w górach z psem

Jesień to idealny czas na długie wędrówki po górach. Kiedy miną letnie upały a szlaki nie są już tak przepełnione, możemy w pełni delektować się dziką przyrodą. A czy można zabrać psa na górską wycieczkę? Oczywiście, że można. Większość psów uwielbia górskie wyprawy u boku swojego pana. Żeby jednak wycieczka była bezpieczna i była przyjemnością, a nie frustracją zarówno dla nas jak i naszego pupila, należy pamiętać o kilku ważnych zasadach. 

Wybierając się w polskie Beskidy, Tatry lub Karkonosze, czy to włoskie Alpy - właściwie są one takie same. Po pierwsze należy dobrze zaplanować wycieczkę. Planując wędrówki z psami należy przede wszystkim sprawdzić... czy na dany szlak w ogóle możemy wejść z psem. W wielu parkach narodowych w Polsce (np. Tatrzański, Bieszczadzki czy Babiogórski) jest całkowity zakaz wprowadzania psów (z wyjątkiem nielicznych szlaków), natomiast są też parki gdzie zakazy nie są tak rygorystyczne. Dostępne dla czworonogów są praktycznie całe Beskidy, Karkonosze, a także np. Tatry Słowackie czy coraz bardziej ostatnio u nas popularnie słoweńskie Alpy Julijskie.

czytaj całość »
Newsletter
Odbierz 5% rabatu na pierwsze zakupy oraz bądź na bieżąco z nowościami i promocjami.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl